Hafty krajeńskie

Hafty krajeńskie

Według dr hab. Doroty Angutek prof. Uniwersytetu Zielonogórskiego haft nazywany „krajeńskim” najprawdopodobniej stworzono dopiero na przełomie wieku XIX i XX lub na początku dwudziestego, co bardziej prawdopodobne. Przypuszczalnie haft powstał niezależnie od stroju ludowego. Za pierwszą hipotezą opowiadał się Jan Niedźwiecki. Twierdził, że haft ten występował już w 2. połowie XIX wieku i głównie zdobił strój kobiecy. Zachowane tkaniny pozwalają stwierdzić, że haft ten występował na pewno między 1910 a 1938 rokiem. Haft ów zrekonstruował częściowo Niedźwiecki i popularyzował na początku lat 70. XX w. Obecnie dzięki wpływom dokumentów, zwłaszcza fotograficznych od prywatnych osób, rekonstrukcja haftu krajeńskiego jest pełniejsza, tak w zakresie datowania jego występowania, jak i wzbogacenia go o nieznane dotąd motywy (najmniejsze znaczące cząstki wzoru hafciarskiego). Należą do nich: dwa rodzaje nowych dzwonków, motyw bez nazwy, jagody, a obok nich wytworzony przez Martę Pierzyńską nowy, kolejny wariant owocu granatu. Niedźwiecki wymienił w jednym z artykułów jeszcze rozbudowany kwiat chabra, ale nie pozostawił żadnego szkicu tego motywu, więc obecnie Krajniacy posługują się formą chabra przekształconą przez autorkę, a zaczerpniętą ze sztandaru  harcerskiego wyszywanego w 1945 lub1946 w Czersku leżącym już na Kaszubach, nieopodal granicy z Krajną. Jeśli haft ten istniał już w XIX wieku, jak przypuszczał Niedźwiecki, to zdobiono nim zarówno gorsety (sznurówki i szorce), jak i kołnierze oraz mankiety koszul kobiecych i z pewnością brzegi halek.
 Na Krajnie haft nazywany krajeńskim nie był jedyną formą hafciarską. Na przykład haft biały dziurkowany zbliżony do angielskiego i pałuckiego występował na bieliźnie kobiecej oraz  poduszkach, ręcznikach bawełnianych i serwetkach. Na przełomie XIX i XX wieku i później zdobiono nim halki i bluzki wzdłuż brzegów zapięcia i z przodu pod szyją, wzdłuż stójek i kołnierzyków.

 Zachowane zabytkowe tkaniny zdobione haftem krajeńskim posiadają układ pasowy lub brzegowy i punktowo naniesione pojedyncze motywy. Elementy roślinne haftowano ściegiem płaskim niepodwlekanym, a gniazda lub komory owoców i kłosa wypełniano siateczką - przewlekaną na krzyż czarną nicią imitującą mnogie ziarna, zaś pędy i czepy wykonywano czarnym sznureczkiem. W złotowskiej odmianie haftu krajeńskiego, tej pierwotnej obowiązywały tylko trzy kolory: granatowy, błękitny i czarny. W wydanym w 2019 r. wzorniku autorka ujednoliciła kolorystycznie odmianę złotowską i więcborską kolorem niebieskim, albowiem współcześnie hafciarze złotowscy haftują w tych czterech kolorach. W albumie, który prezentujemy, zachowano zasadę 3 i 4 kolorów odpowiednio dla złotowskiej odmiany haftu i więcborskiego wariantu. Zachowano więc wierność historyczną, ale pominięto fakt współczesnego przenikania się obu odmian tego rękodzieła. Pamiętać też należy, że pionierki haftu krajeńskiego ze Złotowszczyzny wprowadziły samorzutnie jeden kolor – biały, którym zdobiono ciemne materiały. Jest więc to haft żywy. Jednak nowinki należy konsultować z profesjonalistami, aby nie burzyły istniejącej konwencji (kanonu) danej wytwórczości ludowej, z której się wywodzą.

 Podstawą form motywów są „tematy” kaszubskie najczęściej zaczerpnięte ze szkoły żukowskiej, takie jak pojawiający się owoc granatu, kłos pszenicy, główka makówki, różniące się między sobą trzy rodzaje dzwonków, lilijki i drobna lub w odmianie więcborskiej duża rozeta oraz pędy i czepy wijącej się rośliny (prawdopodobnie passiflory, naśladowczo przejęte z ornatów skrzypcowych, gdzie analogiczne pędy zwieńczone są kwiatostanem tej rośliny), a także jagód.   Zagadkę w tej układance stanowi złotowski „motyw bez nazwy” oraz niespotykany w źródłach tulipan. Ten ostatni jest innowacyjnie przerobioną wersją tulipana stworzonego przez Bożenę Radzikowską z Bud koło Jastrowia (już poza granicą Krajny), której błędna interpretacja w formie jej szkiców pozostała w archiwum złotowskiego muzeum i dość przypadkowo dostała się w ręce hafciarek z Więcborka. Dopuszczono jednak ten element do zestawu motywów, ponieważ, po pierwsze nie jest on repliką, lecz przekształconym formalnie tematem, a po drugie hafciarki z Więcborka miały prawo tworzyć własną, swoistą wersję tego haftu, choć dokonały tego w sposób nieświadomy.
 Symbolika motywów, całego ich zestawu i kolorystyki ma wymowę maryjną, została zaczerpnięta z paramentów kościelnych. Ta cecha różni zasadniczo haft krajeński od szkół haftów kaszubskich, w których motywy dobrane są przypadkowo, jedynym kluczem znaczeniowym jest estetyczny wymiar ich kompozycji. Dokładny opis i symbolika oraz jej pochodzenie zaciekawiony Czytelnik odnajdzie w najnowszej książce autorki zatytułowanej „Formy integracji społecznej wokół haftu krajeńskiego” (Angutek 2023).
 Wzory i ich  kompozycje (układy) złotowskie i więcborskie różnią się od siebie. Te pierwsze zazwyczaj mają wyraziste, duże motywy wyposażone w oszczędne linie wąsów i czepów passiflory, często przypominają mandale lub kwadratowe geometryzacje mandali jako takiej. Haft ów jest statyczny. Natomiast haft więcborski zawiera między motywami i wzorami dużo przestrzeni, są to wzory otwarte na przestrzeń w przeciwieństwie do zamykających się wzorów i kompozycji złotowskich. Więcborska odmiana haftu krajeńskiego ma w sobie lekkość i zwiewność i może kojarzyć się z dynamiką jego symboliki, natomiast odmiana złotowska, szczególnie z lat 80. XX w. często miała charakter przysadzisty (prace pionierki Marty Pierzyńskiej i jej uczennicy Bożeny Joanny Horst). Omówione zasady kompozycyjne są najbardziej czytelne we wzorniku „Wzory haftu krajeńskiego ze Złotowa i Więcborka” (Angutek 2019 b).

 

Opis dr hab. Dorota Angutek prof. Uniwersytetu Zielonogórskiego. 

Ilustracje Krzysztof K. Przygoda. CC BY-SA 3.0 PL